Sample Image





Mąż, z usposobienia i z tuszy zbyt leniwy, aby ni stąd ni zowąd wyłazić o 9-tej rano z pod ciepłej kołdry, mruknął do żony:
— Odbierz, moja droga.
Usłuchała natychmiast, przez
wzgląd na jego zdrowie. Zdrowie śpiewaka to jego złotodajny głos — bańka mydlana, gotowa prysnąć każdej chwili od lada niewinnej chrypki.
Wyskoczywszy z swego łóżka, zarzuciła przez głowę spódnicę i boso podreptała do drzwi, które uchyliła i schowana za nie, wzięła z rąk pokojówki sporą, lekką skrzynkę.
— "Monsieur Rosołowski", adresowane po francuzku — rzekła.
— Z zagranicy — odparł mąż. — A marki?
— Ruskie.
— To pewno ktoś z Odessy.
W Odessie święcił tenor "tryumfy" ostatniej zimy i już był stamtąd otrzymał pocztą, po wyjeździe, kilka upominków od wielbicielek.
— Rzeczywiście z Odessy, poznaję stemple.
Co to może być?..
— Mietek rozpakuje jak przyjdzie.
Mietek był bratem Rosołowskiej,
ubogim i głodnym pisarczykiem magistrackim, pyszniącym się szwagrostwem znakomitego artysty i asystującym pilnie w godzinach jedzenia siostrze i jej
mężowi za każdym razem, gdy po trudach całorocznej włóczęgi z sceny na scenę, z estrady na estradę, zjeżdżali spędzić ferye w rodzinnem miasteczku, zlać na nie blask swej
chwały, zachwycić melomanów sztuką śpiewaka a kobiety ekstrawaganckiemu toaletami jej, na widok których konie prowincyonalne, przywykłe do skromnych mód małomiasteczkowych,
zdumione stawały dęba, a publiczność odwracała się i z otwartemi usty patrzyła za parą znakomitych gości.
Kobieca ciekawość nie pozwoliła jej czekać na brata.
Dlaczego aż Mietek ma otwierać paczkę, kiedy ona to samo potrafi.
Rozcięła sznurki, podważyła wieko i wydobyła z wnętrza, pełnego zżynków papieru, fajansową, ważkę z marynata, z jakiejś ryby.
Przesyłała ją z kilkoma słodkiemi wyrazami hołdu jako przysmak szczególny jedna z admiratorek boskiego tenora.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>