Sample Image




Pomyśli z żalem:. "Ci sobie dopiero żyją!... Takie przysmaki!... A ja nie mam nieraz czem chleba omaścić!... "
— Dawaj talerz, tylko się spiesz.
— Zaraz, zamknę wpierw drzwi na zakrętkę.
— I powieś co na klamce, żeby nie było widać przez dziurkę od klucza.
Szybko, nic nie mówiąc, aby nie tracić czasu, łakomie i cicho, jak rzecz kradzioną, zmiatali rybę do dna talerzy.
Urywane wykrzykniki zadowolenia objawiały tylko czasem szczerą rozkosz napychających się żarłoków.
Skończywszy, popili winem, którego reszta była w jakiejś butelce, i poczęli unosić się nad doskonałością marynaty, porównując ją z wszystkiemi przysmakami, jakie spożyli
kiedykolwiek.
— Ależ paradne!...
— Pochowaj zawczasu talerze.
Skoro naczynia, paczka i wypadłe
z niej zżynki ukryte zostały pod łóżkiem, mąż zauważył miłą, fletową intonacyą dobroci, zrodzonej przez sytość:
— Wiesz jednak co?...
Bogiem a prawdą, można było śmiało kawałek dla Mietka zostawić. Ja nawet chciałem...
— I ja chciałam, ale jak potrawa smakuje, to się nawet nie zauważy, kiedy się zjadło.
— Uf! ledwo dyszę, takem się objadł.
— A ja?! Ale bo też pędziliśmy, jakby nas kto gonił.
Rozparta na krześle, uchwyciwszy się w boki, jakby ją uciskało ubranie, oddechała ciężko, podczas kiedy mąż, wyławiając w ustach językiem ostatnie cząsteczki smakowitej
potrawy w skrytkach pomiędzy zębami, rozpuszczał sobie na brzuchu zbyt ciasno związany sznur szlafroka.
* * *
Kiedy w południe ukazał się na progu chudy, łykowaty dryblas z ogromnemi szczękami i krótko ostrzyżoną, jeżącą się jak szczotka do butów czarną czupryną —
przyjęli go wybuchem nadzwyczajnej czułości.
— A! Mietuś!... Jak się masz?... Gdzież ty bywasz?!... Czekamy i czekamy a tego ani widać. Siadaj no!


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>