Sample Image




Za boleściami brzucha przyszedł ból głowy, członków, gorączka, ucisk, dusząca pełność, dławienie, niesmak, bezsilność, wstręt do życia i do całego świata, pessymistyczne
poglądy na znikomość człowieka i jego zabiegów.
Kiedy Mietek o zmierzchu wsunął się do kwatery szwagrostwa, znalazł w niej szpital.
Przyćmiona abażurem lampa rzucała niepewne światło na pokój, w którym na miednicy mokły kompresy a gotujące się na spirytusie ziółka szerzyły w powietrzu smutną woń choroby.
Rosołowscy leżeli oboje w łóżkach z obwiązanemi skroniami, twarze do ściany, zwróceni do przybyłego drugą stroną ciała — stroną oziębłości i gorzkich wyrzutów.
POGRZEB.
POGRZEB.
Pogrzeb Teresy Pukło w Opłotkach odbył się w połowie jesieni z całym aparatem żałobnych ceremonij, za których pomocą, żywi urozmaicać sobie zwykli szarą, jednostajność
codziennych rozrywek i zajęć. Deszcz wszakże i wicher odjął tradycyonalną pompę wruszajacemu aktowi zakopywania trupa.
Zabłocono się straszliwie, pokapano odzież stearyną, ponabawiano się katarów a mowa proboszcza zwanego w okolicy Złotoustym, stworzona przy biurku, w dzień pogodny, wygłoszona z
pod parasola bez skróceń, zrobiła niebywałe fiasko.
Złotousty kaznodzieja nietylko że nazwany został tym razem marnym gdera, ale jeszcze złośliwsi z słuchaczy na cały głos szukać poczęli drażliwego związku pomiędzy kadzidlanym
charakterem jego nieskończonych okresów a wysokością legatu, zostawionego przez zmarłą na kościół.
Nie da się zaprzeczyć — mówili, kichając, najskrajniejsi czy też najbardziej przemokli, że rubryka pogrzebów z powodu świetnego stanu zdrowotności w Opłotkach przynosi parafii
niewiele — ależ skoro się proboszczowi nareszcie jeden pogrzeb trafił, nie wynika z tego bynajmniej, by tak odrazu przygotowywać sobie miał na nim następne.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>