Sample Image




Mruknął:
— E!... — i westchnął.
— Jak Bozię kocham !
— Rózia przecie wie, jak ja jej życzę.
Więc trwał w swych uczuciach dla niej?
Nowem pytaniem zaprzątnięta ponowiła nieśmiało:
— Kubusiu ?
— Co?...
— ... Czy mama... — och jakże jej to trudno przyszło wypowiedzieć ! — Czy mama... wiedziała... ?
Nie odrazu dał odpowiedź.
— Wiedziała — rzekł nizko, krótko, prawie surowo.
Wiedziała o jej grzechu!... O rozpaczy !...
Zaniosła się tak gwałtownem łkaniem, że pospieszył co żywo, aby ją uspokoić.
Doznał przy tem sam dziwnej słodyczy, głaszcząc jej kaszmirowy rękawek, pod którym pełne, ciepłe ramię drgało nerwowo a kilka jej łez gorących, stoczywszy mu się na rękę,
napełniły go rozkoszą. Rózia tymczasem szlochała rozpaczliwie, że nie wie, co teraz pocznie, że ją ludzie ukamienują!...
— Ciekawym za co? — zaoponował.
— Przecież Kubuś wie, za co...
— No tak, ja wiem, ale ludzie nie wiedzą.
— A skądże się mama dowiedziała, jak nie od łudzi?
— O tem wiedziała tylko jedna osoba.
— Kto?
— Ja...
— Kubuś?!
— Tak jest.
— I to Kubuś może mamie powiedział? !...
— Żeby cię wzięła i nawróciła na dobrą drogę.
— Cóż Kubuś najlepszego zrobił!...
To ją zabiło!... Umarła przezemnie !...
— Ale zkąd! Ciocia umarła względem żołądka, nie względem Rózi. Ja przecież wiem najlepiej.
W samej rzeczy przyczyną zgonu nieboszczki niebyły zmartwienia lecz błąd dyetetyczny. Napiwszy się po czemś tłustem zimnego piwa, dostała zapalenia kiszek i zgasła.
Ale dziewczyna nie odrazu zdołała się pogodzić z rzeczywistością tak mało tragiczną.
— Tak Kubusiowi mówić wypada... żeby mnie nie martwić...
Czyby po mnie nie była napisała, żeby nie była na zabój rozżalona?...
Nie miała już na to czasu ni przytomności. Tyle tylko, że zrobiła testament.
— Pewnie mnie wydziedziczyła... O! słusznie!...


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>