Sample Image




— Lola — odparła gospodyni uroczyście, poczem zaprosiła mnie w głąb apartamentu majestatycznym ruchem całego korpusu, który wydymał się jak balon przed wzlotem pod pokrowcem
wiotkiego, perkal owego szlafroka.
Równocześnie pięć pozostałych piękności, które aż dotąd zdawały się tracić głowy dla mnie, odwróciło się obojętnie, prawie z urazą, przyczem na obliczach ich,
promieniejących ciepłem przed chwilą, rozpostarły się nagle martwe, gipsowe, apatyczne maski.
Przejęło to lekkim bólem zawodu moją miłość własną, lecz Lola rzuciła mi się nagle na szyję z tak doskonale udanym zapałem, że ból ten uśmierzony został zupełnie.
— Ile masz lat?
— Szesnaście.
— Nie może być!
Zadąsała się. Czyliż wygląda tak staro?
Musiałem ją przeprosić, najpierw dla oka, lecz wkrótce potem szczerze, zdobywszy dowody niezbite.
— Wiesz co ? przeczytajmy którą, z tych książeczek!..
— wpadło mi do głowy po wyczerpaniu pierwszych żartów, na jakich zbudowaliśmy prawie w mgnieniu oka naszą przyjaźń, — i wydobyłem wciśnięte mi na ulicy broszury.
— Dobrze, uśmiejemy się.Śmialiśmy się do rozpuku, przerzucając surowy traktat moralny, przyczem trzymaliśmy się naturalnie za szyję i łamali jego przepisy co kartka.
Inaczej jednak nie dałoby się go doczytać do końca.
Najważniejszą rzeczą, jakiej się z niego dowiedziałem, było, że jest to publikacya "Towarzystwa propagandy czystości" w myśl teoryj Bjornsona i Tołstoja, i że przedstawicielom
tego to towarzystwa mam do zawdzięczenia wszystko, co się ze mną działo owej długiej, grzesznej, zimowej nocy.
OPIEKUN.
OPIEKUN.
Paweł Zdziebło, chuderlawy rybak z przedmieścia, począł w ostatnich łatach życia objawiać szczególną pasyę.
Skoro tylko ktoś spojrzał, choćby bezmyślnie, w jego stronę, brał to natychmiast za aluzyę do swego czerwonego nosa i odzywał się czemprędzej:
— To z wódki, z wódki, kochany
panie, jak pana szanuję.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>