Sample Image





— To skończże przynajmniej "Anioła".
— Po co?... Wymaluję dziesięć lepszych.
— Więc je maluj!...
— Nie spieszy mi się.
I poradź tu co z takim.
Gdy inni zamęczali się pracą, wydzierając sztuce w pocie czoła kruszyny jej tajników, ten dyabeł, który niemal od pierwszego ujęcia węgla w rękę odciskał na każdem studyum,
szkicu, swe kopyto, jakby stempel piekielnego czaru mistrzostwa, w który spodobało się go wyposażyć przyrodzie, — zdawał się drwić z tego, czego mu na wszystkie strony
zazdroszczono, czem wzbudzał cześć i podziw. Artysta na wskroś, choć więcej jeszcze rozpustnik niż artysta, pracował jak za pańszczyznę.
Nigdy nie kontent, z światła, z modeli, z pędzli, zawsze uskarżający się na brak jakiejś niezbędnej farby, — kiedy koledzy wypatrywali oczy na model, on kręcił się koło ich
sztalug, szukając tylko pozoru, aby drapnąć z pracowni i znajdywał go zawsze. Większego lenia doprawdy nie znano, niż Gwiazdoń.
Naraz porywał go za kark szatan twórczości.
Zdawało się, że jakaś kolorowa plamka, jakaś zajmująca linia modelu zahaczyła mu się o oczy, oplątała jego uwagę i zbudziła w cyganie artystę.
Ni ztąd ni zowąd brał za pędzel, siadał bodaj przy cudzem, rozpoczętem już płótnie i wkręciwszy uparte oczy jak dwa stalowe, nieubłagane świdry w pejzaż lub figurę,
kilkudziesięciu zuchwałemi machnięciami pędzla, które nie rozprowadzały farb ale zdawały się niemi bryzgać niedbale, wbrew wszelkim prawidłom, przygważdżał do płótna
łudzące prawdą wizye przedmiotów. To też aktu, do którego wśród innych zabrał się Gwiazdoń. koledzy nie kończyli nigdy, wiedząc z góry, że ich pobije na głowę.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>