Sample Image




Niezdolny zrezygnować z zachcianki, wydałem Kubusiowi polecenia, tyczące się kolacyi, w domu, na dwie osoby i puściłem się na tropy, rozpoczynając od odwiedzenia wszystkich
towarzyszów wczorajszej stypy, których adresy były mi znane. Napróżno... jednych nie zastałem wcale, drudzy spali jak zabici, reszta nie umiała udzielić mi żadnych objaśnień.
Postanowiłem wtedy przeszukać miasto, licząc na moje własne wiadomości i trochę na szczęście. Zacząłem od ulic i punktów, których "one" się trzymają.
Przemierzałem je wszerz i wzdłuż, zaglądając pod każdy kapelusz, przenikając każdą woalkę, zatrzymując się na widok każdego zadartego noska i małych, maleńkich usteczek,
podobnych majaczejącym jakby w mgle — w mojej pamięci. Ilu podlotkom mój wzrok badawczy zamącił dnia owego po raz pierwszy spokój!...
ile niewinnych lilii spłonęło rumieńcem widząc się przezemnie ściganemi!... A ile mnie samego spotkało przygód!... O mało np.
nie wpadłem w awanturę z jakimś wojskowym, zaczepiwszy jego żonę, którą zostawił na chwilę przed trafiką.
Pół godziny straciłem daremnie, zapędziwszy się za znajomą panią, której nie poznałem z tyłu, a która kazała mi się do domu odprowadzić.
Co krok zaś jakaś zacofana, przedpotopowa cnota piętnowała mój piękny, młodzieńczy zapał przeszywającem spojrzeniem wzgardy lub pełnem duszy słówkiem "osioł jeden!
" Ale ja nie zważałem na to. Za każdym zawodem szepnąwszy do siebie w myśli: "to nie ta!
" — pędziłem dalej, z ulicy na ulicę, z lokalu do lokalu, po wszystkich podrzędnych i coraz to podrzędniejszych restauracyach, cukierniach i kawiarniach, gdzie miłość chowa się
przed zazdrosnemi oczyma niezdolnych kochać. Potem zwiedziłem pensyonaty — i te bez skutku.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>