Sample Image




Stanowczo Marek przechodził dzisiaj deliryum znanej swojej zjadliwości, która tym razem zwróciła swe żądło przeciwko temu, co kochał i nienawidził najmocniej — przeciwko
kobietom.
Znałazł przed chwilą list.
Podniósł te kartkę w głównej alei ogrodu, przepełnionej spacerującym tłumem, napół stratowaną tysiącami stóp, tysiącami drobnych, lekkich nóżek, obutych w letnie płytkie
pantofelki z kolorowej skóry i wynurzających smukłe kostki — niby z odwróconego bukietu — - z łechcącego zmysły tajemniczego kielicha atłasowych halek lub śnieżnych,
pienistych, haftowanych spódniczek.
Poznawszy pismo kobiece, otrzepał papier coprędzej z kurzu, rozwinął, i zaciągnąwszy się papierosem, począł łakomie czytać pod pierwszym z brzegu pniem kasztana.
Słaby wietrzyk, przepływający powietrze, odświeżone niedawnym deszczem, potrącał jego starannie ułożone wąsy dwudziestosiedmioletniego chłopca, pragnącego nadewszystko podobać
się kobietom.
Figlarna i lekka jak lot ważki półeczka, sypiąc w przestrzeń perłami mieniących się dźwięków, zdawała się łaskotać jego słuch niby przekomarzanie kochanki, co nasycona
jednym pocałunkiem odmawia półżartem drugiego dla dodania mu smaku i ceny.
Z lubieżnem niemal rozciekawieniem przebiegał drobne i wątłe litery pisma na bladofiołkowym arkusiku, który wypaść musiał przed chwilą z za czyjegoś gorsu lub rękawiczki, z
kieszonki za koronkową chusteczką i pachł jeszcze perfumami tej, co go zgubiła, podobny do zagadki pomiędzy dwoma tajemniczemi imionami kobiecemi w nagłówku i podpisie.
Wtem skończył czytać i syknąwszy przez zęby popędliwie: "łajdaczki'". podał list nerwowym giestem gniewu towarzyszowi, mówiąc:
— Masz!... czytaj!... Albo nie.
ja sam ci przeczytam. Słuchaj.. " Kochana Gieniu! Odsyłając mi fotografię Emila, piszesz, że zdziwiłaś się raz jeszcze, jak mogę iść za takiego brzydala!... Jak moge!!...
Ależ nie z miłości przecie, droga siostrzyczko, ty to powinnaś rozumieć najlepiej, co wyszłaś za mąż tak samo, poddając się doświadczonym radom mamy, z których ja również
korzystać zamyślam.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>