Sample Image




I jakby na komendę, przypadły na klęczkach do łóżka, na którem spoczywała bez ruchu zrezygnowana, oddająca się śmierci bez oporu, zgrzybiała reszta człowieka, w trzech
czwartych już oderwana od wszystkich spraw świata, daleka i obojętna na jawną komedyę tych zwierząt pełnych życia i jego żądz drapieżnych.
— Ciotuchno!...
— zawiodły z płaczem udanej rozpaczy. — Droga ciociu!... Cóż to się stało?!...
Nieprędko wydobyła się z ust starej zupełnie oschła odpowiedź:
— Umieram.
— Nie! nie !..
. To nie może być!...
— Zobaczycie.
Poczęły szlochać, wyrzucać jej czule, że, skoro obawiała się śmierci, nie wezwała ich, aby się pożegnać, aby mogli poznać...
i wypełnić... jej wolę., jej świętą dla nich ostatnią wolę...
Nieczuła na to objawy serca, milczała jak grób.
Wtedy krewkość Fąfla zagrała.
Widząc, że łzy bab nie czynią na umierającej wrażenia, słodkim, łagodnym tonem, po za którym wrzało gwałtowne tętno jego hamowanej chciwości i pasyi, począł jej
przekładać, że tak się przecież nie odchodzi, że ci, którzy należeli do siebie i kochali się za życia, nie mogą rozstawać się bez jednego słowa i bez pamiątki...
Aby nie tracić czasu na frazesy, po paru ogólnikach przystąpił do rzeczy:
— Przyszliśmy zapytać ciocię o rozporządzenia...
dopilnować, żeby to, co zostanie, nie dostało się byle komu...
Znów milczenie, długie, torturujące milczenie a z rozwartych, słabo dyszących ust staruchy zdawał się duch ulatać, pozostawiając na łup adwokatów i sądów, pieniactwa dalekich
krewnych i poborcy podatkowego to, co się tak pięknie dało załatwić po cichu, między swymi. Lecz jak zmusić starą do objawienia jej woli?
W tej niepewności nerwy trętwiały w nich z obawy i gniewu.
Wreszcie zatoczyła po pokoju niedbale łuk ręką, jakby chciała powiedzieć: "A bierzcie sobie wszystko drapieżcy, co tu jest..."
Na to tylko czekali.
Rozpoczęła się od wieków ta sama scena: wilki rzuciły się na ranionego towarzysza, aby podzielić się jego ścierwem.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>