Sample Image




Zamieniły kilka głębokich uwag o świętości uczuć i praw rodzicielskich, oraz o wieczystej niewdzięczności dzieci, Koreczkowa z praktyki, sąsiadka, jako bezdzietna, z teoryi, —
poczem wdowa po Śledziu przyzwała tamtę kiwnięciem palca do siebie, pod płot, w obrastające go pokrzywy, z których w tej samej chwili czarno-żółto-biały kot pstrokaty, podobny do
pęku różnokolorowych szmat, dał susa.
Cicho i uroczyście, jak się wygłasza niebezpieczne formułki czarnej magii, poczęła stroskanej matce wykładąc sposób ratowania od zguby zbłąkanego dziecka.
—...
Rozbierz ją pani do gołego ciała, żeby na niej nie było ani niteczki...
Potem trzeba ją zapędzić z wieczora, nim spać pójdzie, święconą rózga" do chlewa i zaniknąć na całą noc ze świniami.
Jeżeli do rana nie wywietrzeją dziewusze z głowy na zawsze wszystkie głupstwa, to ja nie jestem warta tyle, co o! to czarne za paznokciem.
Koreczkowa pogrążyła się w zadumie.
Miny i giesta mówiącej podziałały na jej imaginacyę. Sposób sam w sobie podobał się jej także. Miał woń czarów, a czary przecież skutkują na wszystko.
Czyż nie dlatego właśnie są czarami?..
Tymczasem wdowa po Śledziu, nie poprzestając na wzbudzonej wierze, objaśniała rzecz rozumowo.
Do grzechu, jak wiadomo, kusi dyabeł.
Zamieszkuje on w tym celu dusze zepsute, gdyż jemu tylko tam dobrze, gdzie paskudnie. Lecz paskudniejszem od najgrzeszniejszej duszy ludzkiej jest ciało świni.
Więc tedy dyabeł, mając do wyboru pomiędzy zbłąkanym człowiekiem a jeszcze gorszą od tegoż świnią — przenosi zawsze tę ostatnią.
Są to rzeczy znane od dawna i wielokrotnie stwierdzone. Należy więc tylko podsunąć złemu ulubione mieszkanie.
Grzesznicę zaś rozebrać trzeba do naga dlatego, gdyż szaty przeszkadzają wyjść dyabłu, który jako zły, jest tem samem uparty i leniwy.
Po takiej transfuzyi sił nieczystych bies pozostanie nazajutrz w chlewie, Zośka zaś opuści go wyleczona gruntownie z wszelkich zachceń, jakie jej matka i tejże przyjaciółki
przechodzić miały przyjemność lat temu dwadzieścia.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>