Sample Image





Lecz Mimi, wyprzedziwszy innych, zlustrowała już salon i dwa przyległe gabinety i powróciła z słowami:
— Nie ma nikogo...
— Hop!hooop!...
— odezwał się w tej chwili za ich plecyma przytłumiony okrzyk niby nawoływanie w lesie.
Obrócili się i ujrzeli na samym końcu głównej alei o parę kroków przed ogrodowym pawilonem Wiktora a raczej cień Wiktora, rozpościerający powitalnie ramiona, z wychudłą
twarzą, na której urosła mu broda, z łzawym blaskiem jakby powiększonych oczu, z dwoma laskami w obu rękach — ale koniec końców żywego, stojącego o własnych siłach,
uśmiechniętego serdecznie i wrzeszczącego na całe gardło.
Za chwilę wszyscy byli przy nim. Posypały się przywitania, gratulacye, uściski, całusy.
Mężczyźni szli w nich o lepsze z kobietami, ale przegrali.
Wiktor, ściskając obu przyjaciołom ręce, równocześnie całował Mimi, Tecię i Anielkę po kolei raz, drugi, trzeci, bez końca, nie mogąc się nasycić tem młodem, pachnącem
ciałem kobiecem.
— Rekonwalescencie!... dyeta!!... — przestrzegał Leon, grożąc.
— Ach nie bądź że tak surowy. To przecież najlżejsze danie — same biszkopty.
— Ale ile tych biszkoptów ! ile!!
W końcu nacałowawszy się do
syta, poprzekrzywiawszy kobietkom kapelusze na głowach i rozburzywszy włosy, objął i zatrzymał przy sobie Mimi, wierną Penelopę, której zadał już
oczyma pytanie i odebrał odpowiedź uspokajającą.
Mimi — to złote serce. Wiedząc.
że Angela i Tecia mają też słabość do Wiktora, bo zresztą któraż kobieta nie miałaby jej dla tak ładnego i hojnego chłopca, uspokoiła je:
— Nie bójcie się, przyjdzie i na
was kolej. Wiś był zawsze Turkiem i zawsze nim będzie.
Tymczasem gospodarz, niezmiernie uradowany ta, pierwszą, na jaką.
mu lekarz pozwolił, wizytą, począł im się przyglądać z pełnem ciepła zajęciem, zarzucał ich pytaniami i z twarzą przyrumienioną wzruszeniem zachęcał:
— Siadajcież...


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>