Sample Image




Że się schodziła z Pawłem, z tyra dobrym i ślicznym chłopcem, który całował ją i pieścił, nazywając najczulej, podczas kiedy matka w domu poszturkiwała ją tylko,
przeklinała od rana do nocy i lżyła?.. To przecież nie jest nic złego. Wszystkie dziewczęta mają narzeczonych i kochanków. Mają ich nawet mężatki.
Te ostatnie źle robią, powinny pilnować mężów. Ale dziewczyna?
Czyż ma uciekać od tego, który do niej wyciąga ręce z słonecznym uśmiechem miłości i do którego rwie się jej serce?...
Wspomniała teraz całą rozkosz, całą bezgraniczną słodycz schadzek z Pawłem w gąszczach krzewów nad rzeką, wśród bujnych traw, ubarwionych polnemi kwiatami, gdzie pachły
zioła, kołysały się złociste badyle, woda szeleściła połyskując jak srebro, ptak skrzydłem łopotał, gdzie tylko motyl ukazywał się czasem nad ich głowami, zjadającemi sobie
wzajem rozkochane usta, albo brodaty łebek kozy, żującej w wąskim pyszczku młode liście, zajrzał ciekawemi oczyma, co robią, od strony ścieżki i cofał się dyskretnie.
Dlaczego uciekała tam z domu tak chętnie?... Bo jej w nim było źle, a tam było tak dobrze!...
Pragnęła teraz uciec gdzieś na zawsze. Żałowała, że nie uczyniła tego dawno.
Znienawidziła matkę za jej srogość, za jej zupełny, niepojęty brak serca, za to nieustanne piekło, kłótni i bójek, jakiem było od dawna jej pożycie z matką.
Wtem usłyszała dziwny głos — pisk, robiący wrażenie muzyki.
Była to w rzeczy samej muzyka.
Sąsiad' z drugiej strony domu, organista Kukułka, wygrywał księżycowi wieczorną serenadę na klarnecie.
Stary hulaka co wieczór, skoro zwierzęta i ludzie pośpili się, obrażał uroczystość nocy bulgotem swego instrumentu, na którym z niesłabnącem zamiłowaniem kaleczył zawsze tę
samą po tysiąc razy melodye jakiejś sentymentalnej piosnki, na której odgłos, jak na dany sygnał, złaziły się do jego domu błądzące za zarobkiem hultajki.
Zosia teraz dopiero przypomniała sobie, że chlewik ma okienko, otwór wielkości dłoni w ścianie vis-a-vis Kukułki.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 Nastepna>>